poniedziałek, 4 listopada 2013

Kiedy nie należy karmić piersią...

Witajcie moje Drogie J

Pisałam już o korzyściach płynących z karmienia naturalnego. Pisałam również o tym, abyście nie zamartwiały się oraz, broń boże, nie obwiniały, jeżeli z jakichś powodów nie możecie karmić piersią. Dzisiejsze mieszanki, dostępne na rynku, na pewno zapewnią Waszemu Maluchowi prawidłowy rozwój.

Istnieją jednak sytuacje, kiedy mimo tego, że bardzo byśmy chciały, nie możemy lub nie powinnyśmy karmić piersią.


Oto one:

WYSTĘPUJĄCE ZE STRONY KOBIETY
- wyczerpująca choroba (ponieważ produkcja pokarmu dla Maluszka to nie lada wyzwania dla organizmu, przy ciężkich jednostkach chorobowych, karmienie naturalne mogłoby pogłębiać chorobę kobiety), jak np. nowotwory, wyraźna niedowaga, schorzenia serca, silna niedokrwistość,
- czynna gruźlica, choroby zakaźne, ostra niewydolność krążeniowa,
- psychozy poporodowe,
- ropień piersi,
-zakażenie wirusem HIV,
-AIDS,
-wirusowe zapalenie wątroby typu C.


WYSTĘPUJĄ ZE STRONY DZIECKA
-wady rozwojowe twarzy (takie jak rozszczep warg, rozszczep podniebienia- ten rodzaj schorzenia nie wyklucza w stu procentach możliwości karmienia piersią, natomiast jest mocno utrudnione),
-galaktozemia,
-nietolerancja laktozy,
- fenyloketonuria.



Jak widać gorączka, zwykłe przeziębienie, czy nawet grypa, nie są przeciwwskazaniem do karmienia piersią. J Także bez obaw. Kiedy my chorujemy, nasz organizm wytwarza przeciwciała, które wraz z naszym mlekiem, trafiają do naszego Maluszka i chronią go



Pozdrawiam serdecznie,
Dietetyczna Mama ;)


P.S.
Zapraszam do odwiedzania mojej strony: www.facebook.com/dietetycznamama




(zdjęcie- źródło ogólnodostępne w internecie:
-
http://vivalavita.pl/artykul/przeciwwskazaniadokarmieniapiersia-840.html)