wtorek, 7 stycznia 2014

"Śmieciowe jedzenie"- jak nieodpowiedzialne są niektóre Mamy...

Moje Drogie,

Do tej pory nie wywoływałam tematu tak zwanego „śmieciowego jedzenia” (przede wszystkim mam tu na myśli knajpy  typu fast food), bo wydawał mi się dość oczywisty, jednak przechadzając się dzisiaj po jednej z bydgoskich galerii handlowych zostałam wyprowadzona z błędu.



Oto jaki obrazek zobaczyłam. Przy stoliczku siedzi sobie kobitka i karmi piersią swojego (na oko) pół rocznego Brzdąca. Maluch wyglądał na dobrze odżywionego, miał piękne pulchne policzki i pofałdowane rączki. Na pierwszy rzut oka- wyglądało to wszystko słodko. Po zachwyceniu się Mamą karmiącą (tak, od dłuższego czasu rozczulają mnie wszystkie sytuacje w których uczestniczą małe Szkraby, poza tym- wspieramy karmienie piersią, stąd poziom zachwytu był jeszcze większy! ;)), mój wzrok odruchowo (zboczenie zawodowe) przeszedł płynnie na stolik przy którym siedzieli oraz na to, co je szanowna Karmiąca. Przed Mamuśką leżał pokaźny zestaw składający się z jakiegoś kipiącego tłuszczami trans hamburgera, do tego oczywiście obowiązkowo musiały być duuuże frytki (również samo zdrowie- swoją drogą, ciekawe czy babka miała szczęście i były one smażone na dzisiejszym oleju, czy może załapała się na wczorajszy…? Yami… :/) i jakżeby inaczej- duży kubek coca coli.



Normalnie pewnie taki obrazek nie wywołałby u mnie jakichś większych emocji. Niestety zdałam już sobie sprawę z tego, że nie zbawię świata pod względem żywieniowym (póki co torturuję swoją rodzinę oraz przyjaciół, ale spokojnie Kochani, w przyszłości planuję „ekspansję” na szerszą skalę;)). Choć tym razem poczułam niesamowitą złość i gniew na tę totalnie nierozsądną Mamę.






Moi Drodzy, uważam, że jako dorośli ludzi, znający konsekwencje „śmieciowego jedzenia” (powszechnie wiadomo, że jest niezdrowe- stąd zresztą wzięła się ich jakże zacna nazwa) to nasz wybór czy będziemy zdrowi czy nie. Jednak apeluję do wszystkim karmiących Mam- NIE RÓBCIE TEGO SWOIM DZIECIOM!!! Jedząc w tego typu „restauracjach” dostarczacie swoim Pociechom nic innego, jak tylko tony soli, glutaminianu sodu oraz rakotwórczych tłuszczów typu trans! Jeżeli chcesz zafundować sobie zawał w wieku czterdziestu kilku lat- smacznego! Jednak póki karmisz piersią- BĄDŹ ODPOWIEDZIALNA!



Poza tym, nie wiem czy wiecie, że jeden z dobrze znanych na całym świecie fast food’ów miał kiedyś sprawę w sądzie o to, że jeden z konsumentów, bo zjedzeniu u nich kanapki z rybą zatruł się (pozew motywowany był tym, że podobno ryba była nieświeża).Co się okazało? Że ów fast food wygrał sprawę, ponieważ udowodnił, że w ich kanapkach z rybą nie ma ani jednego grama ryby!!! Szokujące, co? Aż boję się sobie wyobrażać, co zatem serwowane jest tam do jedzenia…



Dlatego też mój drugi apel kieruję do tych, których dzieci są już trochę starsze- nie zabierajcie ich „w nagrodę” do KFC czy innego fast food’u. Jeżeli koniecznie chcecie nagradzać swoje pociechy jedzeniem, lepiej zabierzcie je na lody albo prawdziwe jedzenie, gdzie ryba jest rybą, a kurczak- kurczakiem…



Dbajcie o siebie, ale przede wszystkim o Wasze Dzieci, bo póki co, to Wy jesteście za nie odpowiedzialni i w bardzo dużym stopniu (ponad  50%) od Was zależy ich stan zdrowia, a trzeba pamiętać, że otyłość została okrzyknięta przez WHO (Światową Organizację Zdrowia) chorobą cywilizacyjną XXI wieku.

Pozdrawiam serdecznie i życzę pysznych, domowych obiadków! J

Dietetyczna Mama ;)

P.S.
Zapraszam serdecznie do odwiedzania mojej strony: www.facebook.com/dietetycznamama
Wszystkie te  z Was, które są jeszcze Ciężarówkami zapraszam do czytania wcześniejszych postów (zaczynając od lipca). Znajdziecie tam mnóstwo porad dotyczących żywienia w czasie ciąży oraz przepisy na smaczne, zdrowe i wartościowe potrawy. Zachęcam…. J



(zdjęcia- źródło ogólnodostępne w internecie:
-http://grubaskawmalymmiescie.blog.pl/20-prostych-sposobow-na-plaski-brzuszek/)