środa, 28 sierpnia 2013

Palący problem- ZGAGA

Witajcie Ciężarówki…

Dzisiaj na tapecie- „palący problem”, mianowicie ZGAGA. Może nie wszystkie z Was wiedzą, czym ona jest (cofaniem się nieprzetrawionej treści żołądkowej oraz kwasów żołądkowych do przełyku), ale na pewno wszystkie wiemy, że jest to zjawisko bardzo nieprzyjemne. 
Część moich koleżanek opowiadało mi, że w czasie ciąży doskwierało im to do tego stopnia, że płakały z (jak im się wtedy wydawało) bezsilności. W tym poście, postaram się abyście nie musiały płakać (a w każdym razie nie z tego powodu;) ) i wiedziały jak sobie radzić, kiedy dopadnie Was ten palący problem.

Zanim jednak napiszę co należy, a czego nie należy robić, wyjaśnię Wam, skąd się bierze zgaga w czasie ciąży… Otóż, ponownie, nasz ukochany hormon- progesteron, wpływa rozluźniająco na nasze mięśnie  (jak się okazuje, nie „cierpią” tylko te odpowiedzialne za pracę jelit ;) ). Nie oszczędza on również (niestety) mięśnia zwieracza, który oddziela żołądek (i znajdujące się w nim treści pokarmowe) od przełyku. Każdy nacisk wywołuje jego otwarcie i już czujemy drażniące pieczenie w okolicy naszych migdałków. 

Towarzyszącą przyczyną (obok progesteronu) jest rozwijających się w nas Szkrab, który bezlitośnie rozpycha się w naszym brzuszku i tym samym napiera na wszystko, co się koło niego znajduje (powoduje to ucisk żołądka i również- osłabienie mięśni przełyku). Ach… i muszę Was zmartwić. Żadne naukowe publikacje nie mówią o tym, że kiedy mamy zgagę- nasz Maluch będzie miał bujną czuprynę (a szkoda;) )…

Czego, zatem unikać, aby zniwelować to paskudne uczucie pieczenia? Staraj się ograniczyć lub (przy dużym problemie) zupełnie wyeliminować z diety ostre przyprawy, produkty ciężkostrawne, tzn. smażone i tłuste. Wbrew pozorom MIĘTA pieprzowa tylko nasili nasz problem (zwiększa wydzielanie kwasów żołądkowych), dlatego jej też należy unikać.Nie pijaj napojów gazowanych, co prawda, w ogóle nie powinnyśmy ich spożywać w czasie ciąże, jednak jeżeli nadal je pijasz- przestań! Wzmagać zgagę będzie także czekolada, słodycze i produkty z białej mąki. Także kwaśne (w smaku) produkty nie będą niwelować problemu, dlatego jeżeli miewasz zgagę nie przesadzaj z cytrusami i kiszonkami. Niewskazane są też takie warzywa jak: cebula, szczypiorek oraz por, ponieważ wpływają one drażniąco na układ pokarmowy.

Pamiętaj, że także objadanie się powoduje, że treść żołądkowa znajduje się wysoko, co ułatwia jej powrót do przełyku. Dlatego też koniecznie jadaj CZĘSTO- MAŁE PORCJE (nawet do 7 niewielkich posiłków w ciągu dnia- ostatni jedz na 3 godziny przed snem).


Co powinnyśmy jeść, kiedy problem już nas dopadnie lub aby mu zapobiec?
Na pewno, jeżeli będziesz jadła dużo dozwolonych warzyw i owoców, nie będziesz musiała bardzo koncentrować się na tym, czego nie wolno. Mój każdy posiłek składa się z białka (mięso, ryby, jajo lub nabiał), produktów zbożowych oraz owoców i warzyw, i póki co (odpukać ;) )- zgaga mi nie doskwiera (choć kiedy czuję, że zaczyna mi się robić „ciepło” w przełyku serwuję sobie dodatkową porcję warzyw, owoców lub mleka i za chwilę wszystko wraca do normy J ). 

Jeżeli jednak palący problem już Was dopadł, oto jak sobie z nim radzić: jedz ŚWIEŻE OGÓRKI ( w ilości dowolnej! ;) są świetne również na obrzęki i mają baaaardzo mało kcal) oraz BANANY- mają one działanie zasadotwórcze, co łagodzi uczucie zgagi (niektóre Ciężarówki mówią również, że JABŁKA pomagały im zniwelować uczucie palenia). Świetnym sposobem są także MIGDAŁY (bogate w kwasy tłuszczowe- łagodzące uczucie palenia oraz mające działanie zasadotwórcze).
Kolejnym, cennym produktem jest MLEKO (również mające działanie zasadotwórcze)- na mnie działa natychmiast! Dodatkowo jest rewelacyjnym źródłem wapnia, co pozwoli zachować nam ładny uśmiech i zdrowe kości!

Jeszcze jednym sposobem na radzenie sobie ze zgagą jest SIEMIĘ LNIANE (jednak musi być ono zmielone). Zmielone ziarna zawierają spore ilości bardzo dobrych tłuszczów działających w pewien sposób osłonowo na nasz przełyk. Możesz dodawać zmielone siemię do owsianki, koktajlów, domowego pieczywa czy też robić sobie z niego napar i wypijać, jak herbatę J.



Mam nadzieję, że podane przeze mnie wskazówki pomogą Wam w walce ze zgagą! Nie dajcie się! Unikajcie produktów potęgujących uczucie palenia i  nie ograniczajcie tych, które to uczucie niwelują! J Życzę, abyście nie miały powodów do łez! ;)

Pozdrawiam,
Dietetyczna Mama ;)

P.S.
Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące tego lub innego postu, lub też istnieje zagadnienie, które Was nurtuje, a nie macie konta na blogger'ze lub google+ zapraszam do pisania na mojej stronie na facebook'u:www.facebook.com/dietetycznamama   :)

(zdjęcia- źródła ogólnodostępne w internecie: