wtorek, 16 lipca 2013

Mdłości- jak sobie z nimi radzić?

Moje Drogie...
Część z nas ma to szczęście, że będąc w ciąży w ogóle nie wiedzą czym są mdłości czy wymioty (szczęściary!)... Niestety jednak sporo część nas doskonale wie co to za uczucie.

Cóż... jakby Wam to w delikatny sposób powiedzieć... z medycznego punktu widzenia- nie ma rady na poranne mdłości ("poranne"?! Błagam...! No chyba, że rankiem nazywamy godzinę 15:00 ;) ). Jest to reakcja organizmu na zmiany w nim zachodzące. Prawda jest taka, że zanim nasz organizm przyzwyczai się do obecności naszego Malucha, na początku traktuje go jak intruza, ciało obce z którym trzeba walczyć. Dopiero kiedy ustabilizuje się gospodarka hormonalna (dzieje się to niestety dopiero pod koniec pierwszego trymestru- i to niestety też nie u wszystkich, choć dobra wiadomość jest taka,że u większości ;) ) zaczynamy "wracać do żywych", to znaczy jesteśmy w stanie jeść i nie musimy już spać 18 godzin na dobę ;)

Jednak wiele uczonych (często mam wrażenie, że to jednak mężczyźni) dają nam, Ciężarnym, wskazówki co robić, kiedy męczą nas mdłości. Wiele z nich nie ma żadnego wytłumaczenia medycznego, jednak część Ciężarówek uważa, że działają. Oto one:
- jedz migdały, banany
- pij wodę i słabe herbatki ziołowe- tu bądź jednak ostrożna, ponieważ część ziół może działań negatywnie na rozwój płodu, za bezpieczne uznawane są: mięta, melisa oraz rumianek (część autorów pisze także o piciu wody z imbirem)
- jedz regularnie, co 3 godziny- koło 5 posiłków dziennie, ostatni bardzo mały przed snem (pierwszy do 30 minut od przebudzenia)  (i to jest punkt z którym zdecydowanie się zgadzam i szczerzę polecam!!! Na mnie działało! :) )
- unikajcie produktów o intensywnym zapachu (ja miałam duuuuży problem z kawą, mimo tego, że wcześniej ją uwielbiałam, do tego dosyć słabo reagowałam na zapach mięsa)

Musicie pamiętać, że mdłości oraz czynniki je wywołujące, to sprawa baaardzo indywidualna, podobnie jak radzenie sobie z nimi. Dlatego moje Drogie, nie poddawajcie się i próbujcie sobie z nimi radzić, żeby Wasz partner nie przestał Was kochać przez humorki w czasie ciąży ;)

Głowa do góry- mdłości prędzej, czy później miną! ;)

Pozdrawiam,
Dietetyczna Mama ;)